Aktor

Aktor - to brzmi dumnie...

Marzeniem niejednego młodego człowieka jest aktorstwo. Myśl ta kiełkuje i w zależności od stopnia naszej otwartości i wrażliwości na artyzm, przeradza się w chęć poświęcenia życia aktorstwu - pasji, której powietrzem jest sztuka-teatr, bądź co gorsza w chęć wyłącznie sławy. Scena w Polsce dostarcza nam obrazków z dwóch powyższych dziedzin...czy więc aktorem dziś może być każdy?

Kim jest zatem aktor? Jednoznacznie odpowiadamy, iż jest to osoba, której zawodem jest gra czy to w teatrze czy w filmie. Osoba, której ciało jest narzędziem do ukazania odczuć i przeżyć odgrywanej postaci. Wydaje się więc, że to nic prostszego, przecież niejednokrotnie wcielaliśmy się w różnego typu persony. Musi być to łatwy kawałek chleba... Czy jednak?

Nie zapominajmy, że aktor pracuje całym sobą, a zatem powinien mieć do tego zawodu określone predyspozycje, tj, sprawny aparat głosowy a co za tym idzie, silny głos i umiejętność śpiewu. Niezmiernie ważnym czynnikiem jest, oprócz pasji do teatru, sprawność fizyczna, doskonała pamięć, a także dystans do siebie i otwartość na wyzwania. Dobry aktor nie powinien być jednak tylko rzemieślnikiem, powinien nieustannie pracować nad duchowym i fizycznym rozwojem.

Jak to ma się do stanu obecnego w dzisiejszym filmie czy tak popularnych telenowelach, gdzie aktorem może być każdy? Przypomnijmy więc historię kształcenia aktorów od jej narodzin po dzień dzisiejszy. Grek Tespis, żyjący w IV w. p.n.e., uznawany jest za pierwszą osobę, która stworzyła aktorstwo, gdyż wprowadził on dialog w tragedii greckiej. Zrewolucjonizowało to całkowicie ówczesne teatry. Przeszłość aktorska należała jednak wyłącznie do mężczyzn. Do XVII wieku kobieta na scenie była uważana za upadłą. Z czasem pozycja kobiet w teatrze uległa zmianie, a ludzie mogli rozkoszować się grą takich wybitnych postaci, jak Helena Modrzejewska czy budzące kontrowersje Irena Solska. XX wiek przyniósł całkowite równouprawnienie w kwestii podziału na płcie, dziś to kobiety grają nawet młodych chłopców, bądź podstawiają głos w kreskówkach właśnie za chłopców.

Pomimo tego, iż aktorstwo swym początkiem sięga pierwszych dni kształtowania się kultury, to kształcenie w tym kierunku, zwłaszcza w Polsce rozpoczęło się stosunkowo niedawno. W 1946 roku utworzono pierwszą wyższą szkołę uczącą rzemiosła aktorskiego. Dziś takich uczelni jest o wiele więcej. Możemy studiować aktorstwo w Warszawie, Krakowie, Łodzi. Jest więc znacznie łatwiej zrealizować swoje marzenia, ale aby otrzymać indeks szkoły teatralnej należy pozytywnie przejść przez żmudny, wieloetapowy egzamin wstępny. Wymagana jest wiedza z historii dramatu, teatru, literatury oraz kultury. Dodatkowo zdaje się egzamin z języka nowożytnego. Najważniejszą częścią jest sprawdzenie umiejętności praktycznych. Często do tego etapu przyszli studenci przygotowują się na długo przed egzaminem pod okiem mistrza bądź uczęszczają do szkół policealnych uczących tego rzemiosła. Jeżeli uda nam się zdać egzamin wstępny, studia w szkole teatralnej trwają cztery lata , ukoronowaniem ich jest tytułu magistra sztuki. Czas spędzony na nauce w szkole teatralnej jest wykorzystywany maksymalnie. Zajęcia różnią się diametralnie od tych,które odbywają się na innych uniwersytetach. Tu każdy młody adept aktorstwa ma nauczyć się warsztatu. Wykładowcami często są wybitne postaci kina i teatru, co stanowi dodatkowa mobilizację dla studentów.

Jak widzimy nauka w szkole teatralnej nie jest prostym wyzwaniem. Znacznie trudniejszym wyzwanie jest jednak znalezienie pracy. Większość aktorów decyduję się na dodatkowe kształcenia pozwalające znaleźć pracę w okolicy zawodu wyuczonego. Główne wielkie teatry w większości mają już brakuje etatów, pozostają tylko te na prowincjach, bądź szukanie miejsca w filmie czy reklamie. Niestety sytuacja na rynku aktorski w Polsce nie napawa optymizmem, nie długo odsetek osób zatrudnionych w zawodzie aktor będzie u nas nieproporcjonalnie mały w stosunku , do liczby osób, którym tych etatów brak.

Nasuwa się więc pytanie czy warto podejmować takie ryzyko? Jaki będzie poziom aktorstwa w Polsce za parę lat, gdy młodzi, zdolni ludzi w obawie przed brakiem pracy będą rezygnować ze szkół teatralnych? Gdy ich miejsca zastąpią osoby z castingów, których gwiazdy będą błyszczeć wątpliwym blaskiem na polskich estradach?

Kiedyś aktor był osobą, która otwarcie mówiła prawdę, walczyła o prawa, dziś często jego rola zamyka się w granicach bycia idolem. Ta nowa rola, nie koniecznie jest jest gorsza, jest po prostu inna i nie zdejmuje nadal z aktora piętna przewodnika, wzoru dla młodych ludzi.